Zawsze może być gorzej. Ból pojawiał się i znikał, czasem bolało bardzo, kości, stawy, mięśnie. Ból oporny na leki przeciwbólowe dostępne w aptece bez recepty. Przychodził i odchodził.Wczoraj nie byłam w stanie umyć dziecka, bo próbując ścisnąć gąbkę myślałam, ze rozsadzi mi łapy z bólu. Podparłam się na nadgarstku, chciałam tą rękę odrąbać, kucnęłam i nie mogłam wstać. Na czworaka i byle dalej do góry. Dzisiaj już poleciało wszędzie, stopy, łokcie. Co mam zrobić? Pojechać na pogotowie? Śmieszne przecież nic mi nie jest. Nie mogłam odkręcić butelki, to chyba pierwszy raz. Każde silniejsze zgięcie palców powoduje ból. Zrobiłam obiad z pozycji siedzącej i niezginającej. Wieczorem ręce znowu jak pocięte nożykiem, jakby skóra pękała. Od dwóch tygodniu jako bonus skrzepy krwi z nosa. Doczłapałam się na cmentarz. W zeszłym roku miałam różne dziwne objawy neurologiczne, ale przeszłam dokładną diagnostykę głowy i jedynie rezonans wykazał torbiel podpajęczynówki i drobne zmiany demielizacyjne. Więc to co czasem robię jest dla kompletnie niezrozumiałe skoro zmian w głowie nie ma. To tak jakby jedna myśl wyprzedzała tą właściwą. Trzymam w dłoniach śmieci i czosnek. Czosnek gdzieś po drodze znika. Za chwilę go szukam, zaglądam do lodówki a tam gdzie miał leżeć czosnek leżą śmieci. Czosnek jest tam gdzie kawa, ale o tym dowiaduję się dużo później. Na cmentarzu było podobnie. Podpaliłam wkład i zamiast włożyć go do obudowy nałożyłam tą nakładkę , którą się nakłada na znicz bezpośrednio na wkład. Mąż dwukrotnie mnie upominał. Czasem moje dziecko zachowuje się podobnie, dzisiaj dałam jej śmieci a ona poszła na balkon i pytam co robisz a ona mówi, że się pomyliła, ma bardzo kiepską pamięć, Niejednokrotnie pytała mnie gdzie jest łazienka. W zeszłym roku zimą też się zdarzały takie rzeczy. Chowałam makaron do lodówki i takie tam. Gubiłam słowa, wczoraj mówiłam do męża, żeby zmienił trociny :"konikowi". Koń by się uśmiał z tej świni. Świnka jest morska nie koń. Tylko mnie to już nie śmieszy wcale a wcale, bo jak mam z tym żyć?
Tak wyglądają ranki na dłoniach..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz